Postępowanie dotyczące interwencji Policji w miejscu zamieszkania red. Tomasza Sakiewicza zostało umorzone. To ważna decyzja, która potwierdza, że funkcjonariusze podejmujący czynności służbowe nie popełnili przestępstwa.
Dla NSZZ Policjantów sprawa ta ma jednak szerszy wymiar. Nie dotyczy wyłącznie samego rozstrzygnięcia procesowego, ale również tego, z czym policjanci musieli mierzyć się po interwencji: presją medialną, publicznymi ocenami, komentarzami i falą hejtu, która pojawiła się zanim właściwe organy dokonały spokojnej i rzetelnej analizy faktów.
Pomoc prawna już tego samego dnia
W tej sprawie NSZZ Policjantów zareagował natychmiast. Funkcjonariusze zostali objęci pomocą prawną tego samego dnia po interwencji, w ramach Funduszu Ochrony Prawnej Zarządu Wojewódzkiego NSZZ Policjantów województwa śląskiego.
To niezwykle istotne, ponieważ policjant po wykonaniu czynności służbowych nie może pozostawać sam w sytuacji, gdy staje się przedmiotem publicznych oskarżeń, presji medialnej lub postępowań prawnych.
Fundusz Ochrony Prawnej NSZZ Policjantów nie jest deklaracją ani hasłem używanym wyłącznie w komunikatach. Jest realnym narzędziem wsparcia, wykorzystywanym każdego miesiąca w skali całego kraju w różnych sprawach dotyczących funkcjonariuszy.
Po interwencjach. W postępowaniach. W sytuacjach spornych. W sprawach, w których policjant potrzebuje profesjonalnej pomocy prawnej.
Dlatego warto powiedzieć to jasno: to nie fake. To fakt.
NSZZ Policjantów nie ogranicza się do komentowania sytuacji po czasie. Związek działa wtedy, kiedy funkcjonariusz rzeczywiście potrzebuje wsparcia. W tej sprawie pomoc została uruchomiona natychmiast.
Policjanci działali w realiach służby
Decyzja o umorzeniu postępowania potwierdza, że policjanci nie popełnili przestępstwa. Funkcjonariusze działali w realiach zgłoszenia dotyczącego możliwego zagrożenia życia i zdrowia człowieka. Była to sytuacja dynamiczna, wymagająca szybkiej reakcji i podejmowania decyzji pod presją czasu.
Policjant na interwencji nie ma komfortu spokojnej analizy prowadzonej po kilku dniach z perspektywy studia telewizyjnego czy internetowego komentarza. Ma zgłoszenie, obowiązek działania i odpowiedzialność za bezpieczeństwo ludzi.
To właśnie realia codziennej służby powinny być uwzględniane przy ocenie działań funkcjonariuszy. Każda interwencja może być kontrolowana i oceniana, ale ocena ta powinna opierać się na faktach, przepisach prawa oraz rzeczywistych warunkach, w jakich działali policjanci.
Nie na emocjach.
Nie na politycznych komentarzach.
Nie na medialnej narracji.
Nie na internetowym linczu.
Medialna presja i fala hejtu
W tej sprawie policjanci musieli mierzyć się nie tylko z formalnym postępowaniem. Musieli również zmierzyć się z machiną publicznych ocen, komentarzy i medialnego napiętnowania.
Zanim zapadła decyzja procesowa, wielu komentujących zdążyło już wydać własny wyrok. Zanim ustalono fakty, pojawiły się oskarżenia, sugestie i uproszczone opinie. Zanim oceniono realia interwencji, policjanci zostali przedstawieni jako strona winna w przekazie części opinii publicznej.
Presja ta widoczna była zarówno w przestrzeni internetowej, jak i w przekazie medialnym, w tym w materiałach Telewizji Republika.
NSZZ Policjantów nie wyraża zgody na sytuację, w której funkcjonariusze wykonujący czynności służbowe stają się celem medialnego lub internetowego ataku, zanim sprawa zostanie rzetelnie wyjaśniona.
Nie ma zgody na medialny lincz wobec policjantów.
Nie ma zgody na wykorzystywanie wizerunku funkcjonariusza do budowania jednostronnej narracji.
Nie ma zgody na robienie z policjantów tarczy dla emocji, polityki i medialnych sporów.
Krok drugi: ochrona wizerunku i dobrego imienia
Umorzenie postępowania jest krokiem pierwszym. Bardzo ważnym, ale nie ostatnim.
W sprawie policjanta reprezentowanego przez kancelarię działającą w ramach Funduszu Ochrony Prawnej ZW NSZZ Policjantów województwa śląskiego została rozpoczęta procedura dotycząca udostępnienia jego wizerunku przez Telewizję Republikę.
Sprawa jest analizowana przez pełnomocnika. NSZZ Policjantów będzie monitorował jej dalszy przebieg.
Ochrona policjanta nie kończy się bowiem w momencie umorzenia postępowania. Jeżeli funkcjonariusz został publicznie napiętnowany, jeżeli jego wizerunek został wykorzystany, jeżeli stał się celem medialnego lub internetowego ataku, Związek nie odwraca głowy.
Fundusz Ochrony Prawnej jest właśnie po to, aby policjant nie został sam wtedy, gdy po wykonaniu czynności służbowych musi bronić swojego dobrego imienia, godności i wizerunku.
Nie zostawiamy swoich
NSZZ Policjantów konsekwentnie podkreśla, że policjant ma prawo do ochrony, obrony, rzetelnej oceny swoich działań oraz poszanowania dobrego imienia.
Służba policyjna wiąże się z odpowiedzialnością, stresem, presją czasu i koniecznością podejmowania decyzji w warunkach niepewności. Dlatego funkcjonariusze, którzy wykonują swoje obowiązki, muszą mieć pewność, że w sytuacji sporu, oskarżeń lub publicznego ataku nie zostaną pozostawieni sami sobie.
Fundusz Ochrony Prawnej NSZZ Policjantów jest realną odpowiedzią na te potrzeby. Działa wtedy, gdy policjant potrzebuje profesjonalnego wsparcia prawnego. Działa wtedy, gdy pojawia się presja. Działa wtedy, gdy trzeba chronić prawa, godność i dobre imię funkcjonariusza.
Nie zostawiamy swoich.
Nie cofamy się przed hejtem.
Nie pozwolimy robić z policjantów tarczy dla medialnych emocji.