Lament nad rozlanym mlekiem – słów kilka o policyjnych dodatkach

ilustracja

Rządy się zmieniają, ale zasada, że po rozwiązania sięga się dopiero wtedy, kiedy rozleje się mleko pozostaje niezmienna. Doskonałym tego przykładem mogą być policyjne dodatki, które zamiast rosnąć w trakcie służby, rosną na jej koniec. Co gorsza, to na co mogą liczyć zwykli policjanci na tle ich przełożonych trudno nie nazwać ochłapem.

O tym, że wzrostowi policyjnych dodatków towarzyszy patologia wiemy nie od dziś. Nie dzisiaj powstał też pomysł na rozwiązanie tego problemu. Gotowe bowiem rozwiązania od kilkunastu już lat zalegają w szufladach resortu spraw wewnętrznych i administracji. I mimo, że o progresywnych dodatkach służbowych i funkcyjnych NSZZ Policjantów napisał więcej niż Kopernik „O obrotach sfer niebieskich”, problem powraca wciąż jako niezałatwiony. Kolejną jego odsłonę obserwujemy za sprawą fermentu wywołanego zmianą na stanowisku Komendanta Wojewódzkiego Policji w Olsztynie i „ewakuacją” większości komendantów powiatowych i miejskich.

W tej chwili niewielkie to pocieszenie, ale wypada przypomnieć, że pierwsza propozycja wprowadzenia systemowego wzrostu dodatków służbowych i funkcyjnych trafiła na biurko szefa resortu SWiA już w 2014 r., kiedy urząd ten sprawowała Pani Teresa Piotrowska, następnie otrzymali ją minister Błaszczak, Brudziński i Kamiński

Niestety, propozycja wciąż pozostaje propozycją, a jedyne co mógłby powiedzieć dziś NSZZ Policjantów (autor tej propozycji), to – „a nie mówiłem?”. Ale tego nie powiedział i nie powie.

Konieczność ograniczenia uznaniowości w przyznawaniu dodatków służbowych i funkcyjnych i zastąpienia jej mechanizmem systemowym była tematem numer jeden w rozmowach z poprzednimi Ministrami Spraw Wewnętrznych i Administracji i pozostaje nią nadal. Przedstawiciele NSZZ Policjantów mówili o tym na pierwszym spotkaniu z wiceszefami resortu Czesławem Mroczkiem i Wiesławem Szczepańskim w dniu 23 grudnia 2023 r. Minister Mroczek stwierdził nawet, że „systemowy wzrost dodatków w wielu aspektach jest lepszy niż jakikolwiek system uznaniowy i zapewnił, iż każda propozycja NSZZ Policjantów zostanie wnikliwie przeanalizowana i policzona”

O sprawie pisaliśmy tutaj: MSWiA gotowe na współpracę z NSZZ Policjantów

Dokument z propozycją progresywnych dodatków otrzymała również Pani Poseł Janyska, przewodnicząca Sejmowej Komisja Administracji i Spraw Wewnętrznych (ASW). Temat ten miał być poruszony przez przedstawicieli naszego Związku na zaplanowanym na dzień 25 stycznia posiedzeniu ASW, ale posiedzenie zostało przełożone.

Prędzej czy później posiedzenie się jednak odbędzie. Do propozycji będzie się musiał odnieść również Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji. Zatem już wkrótce przekonamy się, w jaki sposób oburzenie opinii publicznej przełoży się na realne rozwiązania i na konkretne decyzje rządzących. Póki co NSZZ Policjantów mówi -„sprawdzam!”

Biuro Prasowe ZG NSZZ Policjantów