Czy zamach na wolność związkową w policji to początek większej rewolucji?

ilustracja

Policjantów czekają zmiany. Nie tylko te bardzo oczekiwane – jak złagodzenie warunków przechodzenia na emeryturę, ale także wywołujące dyskusje wśród funkcjonariuszy  – informuje Dziennik Gazeta Prawna w artykule zatytułowanym: „Czy zamach na wolność związkową w policji to początek większej rewolucji?”

Chodzi o nowe przepisy, które z jednej strony pozwalają policjantom tworzyć nieograniczoną liczbę związków zawodowych (a nie tak jak dotychczas – tylko jeden), lecz z drugiej zabraniają pełnienia funkcji związkowych oficerom piastującym wysokie stanowiska. Niektórzy podają w wątpliwość konstytucyjność takiego rozwiązania, inni jednak zwracają uwagę, że konieczne jest rozdzielenie funkcji decyzyjnych w służbie, od tych w związku zawodowym.

Wysoko postawieni oficerowie nie będą mogli działać w policyjnym związku. Funkcjonariusze zapowiadają walkę z ustawodawcą we wszelkich międzynarodowych organizacjach. Tymczasem politycy obozu rządzącego nieoficjalnie przyznają, że warto byłoby pomyśleć o analogicznych regułach dla wszystkich zakładów pracy

Na ostatnim posiedzeniu Senat przyjął bez poprawek ustawę o zmianie ustawy o Policji, ustawy o Straży Granicznej oraz ustawy o Służbie Więziennej (druk senacki 1241). Tym samym prezydencka inicjatywa została poparta przez parlament. Sęk w tym, że jest uważana za jeden z najbardziej szkodliwych aktów prawnych przez samych policjantów. Prześmiewczo mówią oni, że tandem „Duda plus Duda”(czyli prezydent Andrzej Duda i przewodniczący Solidarności Piotr Duda) chcą zniszczyć policję, jaką znamy.

Ustawa, choć krótka, wprowadza istną rewolucję w przepisach o zrzeszaniu się funkcjonariuszy policji, straży granicznej i służby więziennej w związkach zawodowych. Obecnie w służbach obowiązuje monizm związkowy. Oznacza to, że działa jeden związek zawodowy, do którego policjanci mogą się zapisać. Zgodnie z nowelizacją – związków będzie mogła powstać dowolna liczba. Wystarczy, że znajdą się chętni. Wiadomo już, że powstanie policyjna Solidarność oraz zapewne policyjny OPZZ. Tym samym słabsza będzie pozycja obecnie istniejącego NSZZ Policjantów.

Rafał Jankowski

Policyjni związkowcy uważają, że ustawodawca przyjął rozwiązanie niekonstytucyjne. Artykuł 58 ust. 1 konstytucji głosi przecież, że każdemu zapewnia się wolność zrzeszania się. Z kolei art. 59 ust. 1 dookreśla, że zapewnia się wolność zrzeszania w związkach zawodowych. A jak przekonuje Rafał Jankowski, przewodniczący zarządu głównego NSZZ Policjantów, funkcjonariusze wyżsi rangą zostaną możliwości zrzeszania się praktycznie pozbawieni. Po co bowiem przynależeć do organizacji związkowej, skoro nie można w niej działać oraz nie ma się żadnej ochrony związkowej? Jak słyszymy od policjantów, to marnowanie potencjału doświadczonych funkcjonariuszy.

Autorzy w obszernym artykule cytują opinie kilku kancelarii prawniczych. Są prawnicy, którzy twierdzą tak jak policjanci. Większość zapytanych przez DGP prawników uważa jednak, że politycy się wybronią z przyjętego rozwiązania.

 

Fragment artykułu z dzisiejszego wydania Gazety Prawnej

Omówienie (jp)