Zarząd Główny NSZZ Policjantów podjął decyzję – koniec z pustymi obietnicami. Jeśli Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji nie przystąpi niezwłocznie do realizacji zobowiązań zawartych w Porozumieniu z dnia 6 marca 2025 roku, w ciągu 7 dni zostanie odwieszona ogólnokrajowa akcja protestacyjna.

To nie jest nowy postulat. To nie jest próba wynegocjowania czegoś, czego wcześniej nie było. To jest żądanie realizacji zobowiązań, pod którymi Minister się podpisał i które stały się podstawą zawieszenia ogólnokrajowej akcji protestacyjnej z grudnia 2024 r.
Podczas posiedzenia w Falentach 14 września 2026 roku Zarząd Główny NSZZ Policjantów przyjął uchwałę nr 98/VIII/2026, w której wezwał Ministra do niezwłocznego wywiązania się z kluczowych zobowiązań.
Chodzi przede wszystkim o:
wprowadzenie „Karty Rodziny Mundurowej”, podniesienie dodatku za stopień służbowy – w wariancie zakładającym różnicę 100 zł pomiędzy stopniami w ramach korpusu oraz 300 zł pomiędzy korpusami, ustanowienie w Policji minimalnej stawki dodatku służbowego na poziomie 10% w relacji do uposażenia zasadniczego i dodatku za stopień, na wzór rozwiązania obowiązującego w Straży Granicznej.

Dość odkładania spraw na później
Przez wiele miesięcy przedstawiciele Zarządu Głównego NSZZ Policjantów uczestniczyli w rozmowach i pracach Zespołu powołanego przez Ministra. Były spotkania, były pisma, były propozycje i kolejne zapowiedzi. Było również zaufanie do tego, że podpisane Porozumienie będzie w pełni realizowane.
Dziś trudno jednak mówić o realnych efektach tego dialogu. „Karta Rodziny Mundurowej” utknęła w Sejmie pod ciężarem demagogicznej propozycji politycznej. W szufladzie Ministra ugrzęzła zaś propozycja reformy dodatku za stopień służbowy, której pomysłodawcą jest Komendant Główny Policji. Z wymownym milczeniem Ministra zderzyła się też propozycja zlikwidowania dysproporcji w obrębie policyjnych dodatków służbowych. Zarząd Główny NSZZ Policjantów od wielu miesięcy zabiega o wprowadzenie mechanizmu określającego minimalną wysokość dodatku służbowego, którego brak stanowi jaskrawy przykład dyskryminacji policjantów względem pozostałych funkcjonariuszy służb mundurowych.
Policjanci nie mogą żyć kolejnymi obietnicami bez pokrycia.
Nie można wymagać od policjanta lojalności wobec państwa, jeśli samo państwo nie potrafi być lojalne wobec swoich policjantów. Nie można oczekiwać pełnego zaangażowania, jednocześnie odkładając w nieskończoność realizację składanych zobowiązań. Słowo dane policjantowi powinno znaczyć dokładnie tyle samo, co słowo, którego państwo oczekuje od policjanta.
Chcemy konkretów, nie kolejnych deklaracji. Chcemy realizacji zobowiązań, a nie nowych obietnic. Chcemy szacunku dla służby, która każdego dnia stoi na straży bezpieczeństwa obywateli. Bo bezpieczeństwo państwa zaczyna się od ludzi, którzy tego bezpieczeństwa strzegą. I ci ludzie mają prawo oczekiwać, że państwo dotrzyma danego słowa.

Protest to nie cel. Protest to konsekwencja
NSZZ Policjantów nie dąży do konfliktu dla samego konfliktu. Przez wiele miesięcy wybieraliśmy drogę rozmów i negocjacji. To właśnie dlatego zawieszona została ogólnokrajowa akcja protestacyjna. Ale zawieszenie protestu nie oznaczało rezygnacji z naszych praw. Jeżeli druga strona nie realizuje swoich zobowiązań, nie może jednocześnie oczekiwać, że strona społeczna będzie w nieskończoność zachowywać się tak, jakby nic się nie stało.
Dlatego Zarząd Główny postanowił jasno: jeżeli Minister nie zareaguje adekwatnie i nie przystąpi niezwłocznie do realizacji swoich zobowiązań, w terminie 7 dni od doręczenia wezwania zostanie odwieszona ogólnokrajowa akcja protestacyjna.
Teraz wszystko zależy od Ministra, ale nie tylko
Decyzja Zarządu Głównego NSZZ Policjantów jest ważna. Ale sama uchwała nie wystarczy. Jeżeli dojdzie do wznowienia protestu, jego siłą będzie zaangażowanie policjantów w całym kraju. Dlatego już dziś trzeba być gotowym.
Nie chodzi o interes jednej grupy, jednego Związku czy pojedynczego rozwiązania. Chodzi o szacunek dla munduru, godne warunki służby, sprawiedliwe wynagradzanie i wiarygodność państwa wobec funkcjonariuszy, którzy każdego dnia odpowiadają za bezpieczeństwo obywateli. Działając wspólnie z pełną determinacją nie pozwolimy, aby podpisane Porozumienie stało się kolejną obietnicą bez pokrycia. Jeżeli Minister dotrzyma słowa – będziemy to doceniać. Jeżeli słowa nie dotrzyma – będziemy działać.
Porozumienie wrzucone do zamrażarki to nie jedyny temat, jakim zajął się wczoraj Zarząd Główny.
Zarząd Główny podjął uchwałę w sprawie ochrony wizerunku policjanta. Dzięki wnioskowi opracowanemu przez łódzki Zarząd Wojewódzki NSZZ Policjantów i wcześniejszym wnioskom Zarządu Wojewódzkiego we Wrocławiu możliwe było podejście do tego problemu w sposób kompleksowy.
Członkowie ZG nie mieli wątpliwości, że skuteczność Policji w ogromnym stopniu zależy od należytej dbałości organów państwa o interes każdego policjanta, w tym przypadku – o skuteczniejszą ochronę wizerunku policjantów wykonujących swoje codzienne obowiązki.
Jak zauważył wnioskodawca, wizerunek policjantów jest często wykorzystywany do budowania popularności i zasięgów w mediach społecznościowych, także w sposób negatywny i selektywny. Publikacje prezentują często jedynie fragmenty interwencji, zniekształcając kontekst i tworząc fałszywy obraz działań funkcjonariuszy. Bezprawne upublicznianie wizerunku naraża policjantów na nieuzasadnioną krytykę oraz potencjalne zagrożenia dla bezpieczeństwa ich i ich rodzin.
Zarząd Główny wystąpi z wnioskiem o wprowadzenie systemowych rozwiązań prawnych, takich jak m.in.: jasna procedura reagowania na naruszenia, dostęp do pomocy prawnej, jednolite wzory dokumentów oraz wsparcie w postępowaniach sądowych. Konieczna jest również współpraca z organami państwa w celu wypracowania skuteczniejszych mechanizmów ochrony.
Zarządowi Głównemu, podobnie jak i wnioskodawcom nie chodzi o ograniczanie prawa do krytyki czy społecznej kontroli nad Policją. Chodzi tylko o to, by funkcjonariusz pełniący służbę nie był pozbawiony ochrony swojego wizerunku, godności i dobrego imienia. Żeby na tym wszystkim nie cierpiał również wizerunek Policji jako instytucji zaufania społecznego.
NSZZ Policjantów chce ograniczenia możliwości zwalniania funkcjonariuszy ze względu na „ważny interes służby”
Zarząd Główny NSZZ Policjantów zwróci się do Sejmu oraz Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z petycją dotyczącą zmiany przepisów regulujących zwalnianie policjantów ze służby. Związek chce doprecyzowania art. 41 ust. 2 pkt 5 ustawy o Policji, który pozwala na zwolnienie funkcjonariusza, gdy wymaga tego „ważny interes służby”.
Policjant może dziś zostać wyrzucony ze służby z powodu „ważnego interesu służby”, zanim sąd rozstrzygnie, czy rzeczywiście popełnił przestępstwo. A nawet jeśli zostanie uniewinniony, nie musi wrócić do Policji. NSZZ Policjantów chce skończyć z taką praktyką i uczynić zwolnienie z tego powodu środkiem ostatecznym.
Największe zastrzeżenia dotyczą funkcjonariuszy, wobec których pojawiają się zarzuty karne. Policjant może zostać zwolniony jeszcze przed zakończeniem sprawy, a późniejsze uniewinnienie lub umorzenie postępowania nie musi oznaczać jego powrotu do służby. W ocenie ZG tworzy to sytuację, w której funkcjonariusz ponosi najpoważniejszą konsekwencję — utratę służby — mimo że ostatecznie może zostać oczyszczony z zarzutów. Przykładów nadużywania tego przepisu jest całe mnóstwo, na czele ostatnim głośnym przypadkiem poznańskiego „łowcy głów”, który został uniewinniony przez Sąd po tym jak wcześniej został fałszywie pomówiony przez przestępcę i wydalony ze służby.
ZG proponuje, aby „ważny interes służby” dotyczył przede wszystkim rzeczywistych, zawinionych zachowań podważających zaufanie do Policji lub utrudniających jej funkcjonowanie. Jednocześnie zwolnienie na tej podstawie miałoby być ostatecznością — możliwą dopiero wtedy, gdy nie można zastosować innych środków, takich jak zawieszenie, kara dyscyplinarna czy przeniesienie na inne stanowisko.
W ocenie NSZZ Policjantów zmiana ma ukrócić uznaniowość, wzmocnić zasadę domniemania niewinności i zapewnić funkcjonariuszom większą ochronę przed arbitralnym usunięciem ze służby.

Policja poza finansowaniem ochrony ludności. Jest petycja do Sejmu
Policja, jako instytucja odpowiedzialna za ochronę bezpieczeństwa ludzi, powołana do utrzymywania bezpieczeństwa i porządku publicznego na co dzień, chroni też ludność w sytuacjach kryzysowych, ale sama pozostaje poza ustawowym mechanizmem finansowania ochrony ludności i obrony cywilnej. Choć na realizację zadań w tym obszarze państwo przeznacza co roku nie mniej niż 0,3 proc. PKB, Policja wciąż nie znajduje się w gronie beneficjentów tych środków.
To – zdaniem Zarządu Głównego NSZZ Policjantów – poważna luka w systemie bezpieczeństwa państwa. Funkcjonariusze zabezpieczają miejsca katastrof i klęsk żywiołowych, wspierają ewakuację, chronią ludzi i mienie oraz zapewniają porządek publiczny. Są więc jednym z kluczowych ogniw reagowania kryzysowego.
Jak można budować skuteczny system ochrony ludności, pomijając formację, która ma zapewniać bezpieczeństwo obywateli w sytuacjach nadzwyczajnych? Z takim pytaniem Zarząd Główny postanowił wystąpić do parlamentarzystów ze stosowną petycją. Będziemy zabiegać o odpowiednią nowelizację przepisów. Chodzi o włączenie Policji do mechanizmu finansowania zadań z zakresu ochrony ludności i obrony cywilnej.
Postulat jest prosty – skoro Policja ma chronić ludność, powinna mieć również ustawowo zagwarantowane środki, by robić to skutecznie.
Krew oddana, godziny do odpracowania? Policjanci chcą jasnych zasad
Oddajesz krew, ratujesz czyjeś życie, a w policyjnej ewidencji… pojawiają się „niedogodziny”. Taki paradoks może spotkać policjantów pełniących służbę w systemie dwunastogodzinnym. Problem, który nie powinien istnieć, powtarza się na tyle często, że zainteresował się nim Zarząd Główny NSZZ Policjantów.
Honorowemu dawcy krwi przysługują dwa dni wolne od pracy – dzień donacji oraz dzień następny – z zachowaniem prawa do wynagrodzenia. Zasada ta obejmuje również funkcjonariuszy Policji. W przypadku policjantów pełniących służbę w podstawowym, ośmiogodzinnym systemie nie budzi ona większych wątpliwości.
Schody zaczynają się przy służbie dwunastogodzinnej. Jak wynika z sygnałów kierowanych do Związku, zdarzają się przypadki, gdy za dzień, w którym policjant oddał krew, do ewidencji wpisywanych jest nie 12, lecz 8 godzin. Efekt? Powstają cztery „niedogodziny”, mimo że funkcjonariusz skorzystał z przysługującego mu ustawowo zwolnienia.
Zarząd Główny NSZZ Policjantów chce zakończyć tę uznaniowość. Związkowcy zwrócili uwagę na potrzebę wydania przez Komendanta Głównego Policji jasnych wytycznych, które ujednoliciłyby sposób rozliczania czasu służby funkcjonariuszy oddających krew.
Bo trudno o bardziej wymowny paradoks: policjant oddaje krew, by pomóc innym, korzysta z przysługującego mu prawa, a mimo to może zostać z „długiem” godzin do odpracowania.
Biuro Prasowe Zarządu Głównego NSZZ Policjantów