POLICJANT NIE JEST STRONĄ KONFLIKTU POLITYCZNEGO!

ilustracja

Policjant nie jest stroną konfliktu politycznego. Nie stoi po stronie rządu, opozycji ani żadnego ugrupowania politycznego. Stoi na straży prawa, bezpieczeństwa obywateli oraz ładu i porządku publicznego. To fundamentalna zasada funkcjonowania Policji w demokratycznym państwie prawa. Zasada, o której najwyraźniej zbyt łatwo zapomina się w ferworze politycznych sporów.

Dzisiejsze wydarzenia przed Trybunałem Konstytucyjnym po raz kolejny pokazały, jak niebezpieczne jest wciąganie Policji w bieżącą walkę polityczną. Komendant Główny Policji gen. insp. Marek Boroń poinformował na antenie RMF FM o zatrzymaniu trzech osób w związku z naruszeniem nietykalności policjantów. Tymczasem wokół działań funkcjonariuszy pojawiają się polityczne oskarżenia i skrajnie różne narracje. Mundur nie może stawać się narzędziem politycznej propagandy, niezależnie od tego, kto ją prowadzi! Dziś takie działania mogą przynosić polityczne korzyści, medialny rozgłos i internetowe zasięgi. W dłuższej perspektywie prowadzą jednak do podważania autorytetu Policji, osłabiania zaufania społecznego, wzrostu agresji wobec funkcjonariuszy i niebezpiecznego przekonania, że policjant wykonujący ustawowe obowiązki reprezentuje określoną opcję polityczną. To droga, na której tracą wszyscy, a przede wszystkim bezpieczeństwo obywateli.

Osobnym, niezwykle niepokojącym zjawiskiem jest publikowanie wizerunków policjantów zabezpieczających dzisiejsze zgromadzenie. Zdjęcia i nagrania trafiają do mediów społecznościowych, są wielokrotnie udostępniane i stają się pretekstem do obraźliwych komentarzy, personalnych ataków oraz hejtu. Przypominamy, że art. 81 ust. 1 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych ustanawia zasadę konieczności uzyskania zgody na rozpowszechnianie wizerunku. Ustawa przewiduje wyjątki, między innymi gdy osoba jest jedynie szczegółem większej całości, takiej jak zgromadzenie. Nie oznacza to jednak nieograniczonego prawa do wyodrębniania twarzy konkretnych funkcjonariuszy i wykorzystywania ich wizerunków w odrębnych publikacjach. Każdy taki przypadek wymaga oceny prawnej. Art. 23 i 24 Kodeksu cywilnego chronią dobra osobiste, w tym wizerunek i cześć człowieka. Bezprawne naruszenia mogą skutkować obowiązkiem usunięcia publikacji, przeprosinami, a także roszczeniami finansowymi. Policjant w mundurze nie przestaje być człowiekiem. Ma rodzinę, dzieci, bliskich i dokładnie takie samo prawo do godności oraz ochrony przed nienawiścią jak każdy inny obywatel.

Spójrzmy również na sposób prowadzenia dzisiejszego zabezpieczenia. Funkcjonariusze działają w standardowym umundurowaniu służbowym, zachowując spokój, opanowanie i dyscyplinę. W działaniach widoczne jest dążenie do kontrolowania sytuacji i ograniczania eskalacji napięcia. W wielu państwach Europy Zachodniej zabezpieczenia gwałtownych demonstracji bywają prowadzone przez zwarte oddziały wyposażone w rozbudowane środki ochronne, hełmy, tarcze i specjalistyczny sprzęt. Polska Policja również dysponuje takimi środkami, jednak ich wykorzystanie musi wynikać z rzeczywistej sytuacji i obowiązujących przepisów. Powściągliwość, profesjonalizm i deeskalacja nie są oznaką słabości. Są oznaką odpowiedzialności i siły formacji, której zadaniem jest chronić, a nie potęgować konflikt.

Jako Zarząd Główny NSZZ Policjantów stanowczo sprzeciwiamy się wykorzystywaniu funkcjonariuszy do doraźnych celów politycznych, niezależnie od tego, z której strony sceny politycznej pochodzą takie działania. Policjanci mają prawo oczekiwać szacunku, rzetelnej oceny swojej służby i ochrony przed bezpodstawnymi atakami. Każde podejrzenie nieprawidłowości powinno być wyjaśniane zgodnie z prawem, a nie rozstrzygane za pomocą internetowego linczu.

Opluwanie munduru, przypisywanie policjantom politycznych intencji i budowanie popularności na podważaniu ich autorytetu może przynosić chwilowe zasięgi. Ale jednocześnie niszczy coś znacznie ważniejszego — fundamenty zaufania do instytucji państwa. A państwo, w którym obywatel przestaje ufać Policji, a policjant staje się celem politycznej nagonki, staje się państwem słabszym i mniej bezpiecznym.

Policjant nie jest przeciwnikiem politycznym. Nie jest narzędziem żadnej partii. Jest funkcjonariuszem Rzeczypospolitej Polskiej. I zasługuje na szacunek!