Szef policyjnych związków: nie można „wybijać zębów psom”

ilustracja

Wszechobecna poprawność polityczna nie może prowadzić do sytuacji, w której służby odpowiedzialne za bezpieczeństwo stają się nieskuteczne. A tak jest w opinii wielu policjantów z różnych krajów europejskich — mówi Onetowi Rafał Jankowski, przewodniczący Zarządu Głównego NSZZ Policjantów.

Rafał Jankowski jest członkiem Europejskiego Komitetu Ekonomiczno-Społecznego, a zarazem przewodniczącym Zarządu Głównego NSZZ Policjantów. Rozmawiam z nim na marginesie Tygodnia Społeczeństwa Obywatelskiego*, który odbył się niedawno w Brukseli.
Piotr Gruszka: Czy kwestia bezpieczeństwa wewnętrznego w Europie jest dziś traktowana adekwatnie do skali współczesnych zagrożeń?
Rafał Jankowski: Uważam, że mimo iż dużo się o nim mówi, nie jest to temat przewodni. Oczywiście prawa człowieka i praworządność są fundamentami Unii Europejskiej i nikt tego nie kwestionuje. Jednak kwestie bezpieczeństwa, choć obecne w pracach komitetów, pozostają gdzieś na drugim planie.
Szczególnie trudne jest łączenie bezpieczeństwa z problemem nielegalnej migracji — to nie zawsze jest dobrze odbierane. A przecież gdy przedstawiam dane z Europolu czy z działań polskiej policji na granicy, są to twarde fakty. Mam jednak wrażenie, że dla wielu członków europejskich komitetów temat bezpieczeństwa jest pewną abstrakcją. Być może jest on politycznie niewygodny — poprawność polityczna sprawia czasem, że opinie są wygładzane, by nikogo nie narazić na zarzut ekstremizmu.
Obecnie nie mamy w Europie narzędzi, by posiadać pełne dossier każdej osoby przekraczającej granice. Dlatego nie zgadzam się z pojawiającymi się propozycjami takimi, jak chociażby likwidacja ośrodków detencyjnych bądź tym, co w ostatnim czasie zrobił rząd hiszpański, czyli zatwierdził pobyt wszystkich, którzy w nielegalny sposób dostali się na teren Hiszpanii. Bo to tak naprawdę decyzja o zalegalizowaniu pobytu tysięcy osób, bez żadnego sprawdzenia, z dostępem do wszystkich państw Unii Europejskiej. Moi koledzy z hiszpańskiej policji są zbulwersowani tą regulacją.

„Służba staje się śmiertelnie niebezpieczna”

Grupy przestępcze czują się bezkarne?
Podam taki przykład. Kilka miesięcy temu byłem w okolicach Campo de Gibraltar. To miejsce stało się jednym z głównych „wrót do Europy” dla przemytu narkotyków. Marokańskie grupy przestępcze dysponują szybkimi i mocnymi łodziami. Dochodzi do sytuacji, w których skutecznie konfrontują się z Guardia Civil patrolującą Cieśninę Gibraltarską.