Zaledwie kilkanaście miesięcy po przekazaniu nadzoru nad stołecznym garnizonem jednemu ze swoich zastępców, komendant główny Policji gen. insp. Marek Boroń zdecydował o powrocie do poprzedniego modelu. Zgodnie z najnowszą decyzją szefa formacji, Komenda Stołeczna Policji ponownie podlega bezpośrednio jemu.

Jak wynika z najnowszej decyzji komendanta głównego Policji, w formacji doszło do korekty w podziale kompetencji między ścisłym kierownictwem. Z dokumentu wynika, że komendant Główny Policji „bezpośrednio nadzoruje (…) komendanta stołecznego Policji”.
To zmiana w porównaniu z decyzją ze stycznia 2025 roku. Wówczas nadzór nad szefem stołecznego garnizonu powierzono zastępcy komendanta głównego nadinspektorowi Rafałowi Kochańczykowi. W tamtym czasie była to zmiana szeroko komentowana, o czym informował InfoSecurity24.pl, ponieważ KSP tradycyjnie znajdowała się z reguły właśnie w bezpośredniej gestii szefa formacji.