MSWiA najlepsze w rankingu Pracowni Prostej Polszczyzny …czyżby?

ilustracja

MSWiA najlepsze w rankingu Pracowni Prostej Polszczyzny – donosi z dumą nasz resortowy portal.
– Najbardziej przystępnym językiem były napisane informacje zamieszczone na stronie Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji – wynika z raportu Pracowni Prostej Polszczyzny działającej w Instytucie Filologii Polskiej Uniwersytetu Wrocławskiego – czytamy w komunikacie MSWiA.

Raport pt. „Przystępność tekstów urzędowych w internecie” to pierwsza przekrojowa analiza tego typu w Polsce. Doktorzy Tomasz Piekot i Grzegorz Zarzeczny przeanalizowali informacje publikowane na stronach internetowych ponad 50 instytucji m.in. ministerstw, urzędów wojewódzkich i urzędów marszałkowskich.

Według ekspertów z Pracowni Prostej Polszczyzny najbardziej przystępnym językiem były napisane komunikaty zamieszczane na stronie internetowej Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji. MSWiA również w ubiegłych latach było w czołówce rankingu – w 2016 r. zajęliśmy 6 miejsce, a w 2015 r. byliśmy na miejscu 8. W 2017 r. drugie miejsce zajął Urząd Marszałkowski Województwa Pomorskiego, a trzecie Kancelaria Prezesa Rady Ministrów.

Autorzy raportu badali m.in. długość zdań wyrażaną średnią liczbą wyrazów oraz odsetek trudnego słownictwa używanego w komunikatach. To właśnie te parametry decydują o tym, że tekst jest przystępny, a tym samym zrozumiały dla przeciętnego odbiorcy. Z analizy wynika, że przeciętna długość zdania w komunikatach publikowanych na stronie MSWiA to niecałe 17 wyrazów. Jednocześnie odsetek trudnego słownictwa wynosi jedyne 13,7 proc. Właśnie przystępność używanego języka ma wpływ na to czy odbiorca rozumie tekst, czy nie.

Z całym raportem pt. „Przystępność tekstów urzędowych w internecie” można zapoznać się na stronie internetowej Pracowni Prostej Polszczyzny.  http://ppp.uni.wroc.pl/publikacje.html

*******************************

Zachęceni kolejnym sukcesem naszego resortu zapoznaliśmy się ze stroną internetową Pracowni Prostej Polszczyzny. Określenie „Raport” jest tutaj nieco na wyrost, gdyż cały raport, o którym pisze MSWiA, to właśnie te kilka zdań, które znalazły się w komunikacie na portalu MSWiA.

Czas jaki spędziliśmy przeglądając stronę wspomnianej Pracowni nie uważamy jednak za stracony. Znaleźliśmy tam wiele cennych uwag, które od zaraz powinniśmy zastosować także w naszych komunikatach, anonsach i całej reszcie pisaniny – żeby i nasze teksty spełniały standardy prostej polszczyzny.

Oto dziesięć zaleceń, które według Pracowni Prostej Polszczyzny w największym stopniu wpłyną na przystępność tekstów:

1. Stosuj podmiot i orzeczenie jak najbliżej siebie – i na początku zdania. Unikaj wtrąceń.
2. Używaj jak najczęściej czasowników. Ożywiają tekst, a każdy z nich opowiada kompletną historię.
3. Pisz osobowo. Unikaj czasowników na -no, -to, się (np. ustalono, podjęto decyzję, uznaje się, że…) i słów: typu,można, trzeba, należy, warto.
4. Unikaj imiesłowów na -ąc, ponieważ odbiorca dłużej nie wie, kto wykonuje imiesłowową czynność.
5. Unikaj „rzeczowników zombie” na -anie, -enie, -cie. To ukryte czynności, które pozbawiają tekst życia; np. Niestawienie się skutkować będzie nałożeniem kary.
6. Unikaj zwrotów typu: w razie X, z powodu X, na skutek X, w celu X – zwłaszcza na początku akapitu. Zwroty te zapraszają do tekstu „rzeczowniki zombie”.
7. Nie pisz o pisaniu (informuję, wobec powyższego, nadmieniam, wyjaśniam). Wyjątkiem są początki długich lub relacyjnie trudnych tekstów.
8. Pisz oryginalnie. Unikaj słownych natrętów i szablonowych powiedzeń; np. w trosce o coś, spełniać oczekiwania, wychodzić naprzeciw.
9. Unikaj patosu i podniosłego tonu. Efekt ten tworzą „słowa bufony”, np. iż, dokonać, nadmienić, pragnąć, ufać, mniemać.
10. Unikaj wyrazów specjalistycznych. Jeśli wprowadzasz trudny termin, umieść go po prostym omówieniu (np. w nawiasie).

Z ciekawości wzięliśmy na warsztat pierwsze z brzegu pismo, jakie MSWiA skierował 11 stycznia 2018′ do Przewodniczącego Federacji Związków Zawodowych Służb Mundurowych. Pismo to podpisane przez wiceministra Jarosława Zielińskiego odpowiada na wniosek Federacji Związków Zawodowych Służb Mundurowych z 7 listopada 2017 r., dotyczący art. 15a.

Pan minister na wstępie informuje (uprzejmie), że w MSWiA cyt:

„Były prowadzone prace analityczne pod kątem oszacowania skutków finansowych dla budżetu państwa zmian w zakresie regulacji art. 15a ww. ustawy.”

– W tym zdaniu mamy jedno zombie: „były prowadzone” (kto, co konkretnie robił? Nie wiadomo – klasyczne pustosłowie). Mamy też zwrot szablonowy: „Pod kątem”.

„Należy jednakże zwrócić uwagę na nowelizację z dnia 11 maja 2017 roku,(Dz.U. poz. 1321) ustawy, która została opublikowana w Dzienniku Ustaw w dniu 5 lipca 2017 roku i weszła w życie 1 stycznia 2018 r.”

– W tym zdaniu roi się od słów – „bufonów”: „należy”, „jednakże”, „zwrócić uwagę”. Dalej: „Nowelizację z dnia 11 maja 2017 roku” – czy 11 maja, bądź 5 lipca, mogą być czyś innym, niż dniami?. Więc po co pisać „w dniu”. I po co dwukrotnie informować o tym samym akcie prawnym w jednym zdaniu? Wystarczyło napisać: „Nowela ustawy z 11 maja 2017′ obowiązująca od 1 stycznia 2018″… nie prościej?

„Wskazana nowelizacja dotyczy bowiem włączenia do systemu zaopatrzeniowego funkcjonariuszy Służby Celno-Skarbowej (oraz określonych funkcjonariuszy dawnej Służby Celnej) przy czym co do zasady emerytury tych osób mają być ustalane na zasadach określonych według dotychczasowego brzmienia art. 15a ustawy”.

– Zombie na bufonach pogania powtórzeniami w całym tym fragmencie pisma -„wskazana nowelizacja”, „przy czym”, „co do zasady – na zasadach”. To brzmi prawie, jak „regularnie regulować” – taki właśnie przykład podaje Pracownia Prostej Polszczyzny, w swoich zasadach. Pomijam już oryginalną interpunkcję ( a właściwie jej brak) we „wskazanym” piśmie i kolejnego bufona: „brzmienie”. Taki pseudoprawniczy żargon. Samo zdanie zdecydowanie przydługie.

„Tak więc dalsze procedowanie MSWiA nad modyfikacją art. 15a ustawy przyczyniłoby się najprawdopodobniej, z racji włączenia funkcjonariuszy Służby Celno-Skarbowej do zwiększenia wymiaru skutków finansowych dla budżetu państwa”.

– „dalsze procedowanie” – znowuż żargon prawniczy, „wymiar skutków finansowych”, „z racji włączenia” – bufony + zombie.

„Kwestia ta wymagałaby zatem dodatkowych uzgodnień z Ministrem Finansów, bowiem kompleksowe wyliczenie skutków finansowych byłoby możliwe jedynie po uzyskaniu dokładnych danych z Ministerstwa Finansów dotyczących funkcjonariuszy Służby Celno-Skarbowej objętych potencjalnie projektowanym zapisem. Przedstawiając powyższe informacje należy zaznaczyć, iż obecnie nie są prowadzone prace nad wprowadzeniem zmiany w ustawie”.

– „kwestia”, „zatem”, „bowiem”,(bufony) „kompleksowe wyliczenie”, „potencjalnie projektowanym” – to zombie. „Należy zaznaczyć”, „iż nie są prowadzone” – to tzw. pisanie o pisaniu. I znowuż zdania zdecydowanie za długie.

Podsumujmy: trudno „wskazane” pismo ministra uznać za arcydzieło prostej polszczyzny. Prędzej za przykład antypolszczyzny i urzędniczego bełkotu. Tyle o formie. A co o meritum „wskazanego” pisma?

Zastanawia niekonsekwencja logiczna pisma. Otóż minister zaczyna swoje pismo od informacji, że „były prowadzone prace analityczne pod kątem oszacowania skutków finansowych dla budżetu państwa„. Potem zaś pisze, że „modyfikacja art. 15a ustawy przyczyniłaby się najprawdopodobniej! do zwiększenia wymiaru skutków finansowych dla budżetu państwa”. Dalsze rozważania o „skutkach finansowych” są już pisane w czasie przyszłym niedokonanym. Czyli, są to przypuszczenia.

Albo prawdą jest to, że były; „analizy, które oszacowały skutki dla skarbu państwa„, albo prawdą jest, że; „skutki dla finansów państwa są tylko prawdopodobne„. Bo obie te informacje łącznie – prawdą być nie mogą.

Poinformowanie Federacji, że w poruszanej przez nią sprawie nic się nie dzieje, zabrało panu ministrowi ponad dwa miesiące + wysiłek skomponowania pisma nie kandydującego niestety do lauru najprostszej polszczyzny.

Na zakończenie najprostszą polszczyzną: i było się chwalić?

Zapraszamy na stronę http://ppp.uni.wroc.pl/publikacje.html

„Wskazane” pismo w załączniku