Złe warunki pracy i niskie płace. Policjanci chcą protestować. Oddano tysiące głosów.

ilustracja

Dotarliśmy już do takiego etapu, że jeżeli nic się nie zmieni, to będziemy protestować – zapowiada Przewodniczący Zarządu Głównego NSZZ Policjantów Rafał Jankowski. Tysiące mundurowych wypowiedziało się już na temat tego, w jaki sposób chcą okazać niezadowolenie z warunków panujących w formacji.

Do 7 maja w internetowej ankiecie policyjnego związku zawodowego udział wzięło ponad 13 tys. funkcjonariuszy. Aż 99,5 proc. opowiedziało się za wszczęciem ogólnopolskiej akcji protestacyjnej.

Józef Partyka

– To odzwierciedlenie nastrojów panujących w formacji. Policja nie jest konkurencyjna na rynku pracy, w porównaniu do innych zawodów – mówi kom. Józef Partyka, przewodniczący policyjnych związkowców na Pomorzu. – Zarabia się u nas dużo mniej niż w sektorze prywatnym, co widać zwłaszcza wśród policjantów „pierwszej linii”, tych, którzy działają na ulicach. A to w nasz zawód wpisane jest ryzyko zdrowia i życia, w ramach wykonywanych obowiązków – zauważa.

Jeżeli funkcjonariusze nie dojdą do porozumienia z resortem spraw wewnętrznych, brane pod uwagę są różne formy protestu.

Jak wynika z danych związku zawodowego za przeprowadzeniem ogólnokrajowej manifestacji w Warszawie opowiedziało się w internetowej ankiecie 90,4 proc. osób. Wzięcie w niej udziału deklarowało 4774 funkcjonariuszy. Co ciekawe, za nienakładaniem mandatów za wykroczenia, za które można stosować pouczenia było 12 750 odpowiedzi (96,4 proc.). Wzięcie udziału w tej formie protestu deklarowało aż 7677 osób. Z kolei „protest włoski” znalazł poparcie u 89,1 proc. głosujących; wzięcie udziału w nim deklarowało ponad 7,7 tys. osób.

– To tylko niektóre z możliwości. Kreatywność funkcjonariuszy naprawdę jest duża – mówi kom. Partyka.

Z danych związku wynika bowiem, że były osoby, które opowiedziały się np. za „mundurowym miasteczkiem protestacyjnym w Warszawie” , pikietą w Brukseli czy masowym L-4 i oddawaniem krwi.
Niezależnie od internetowej sondy, policjanci z całej Polski wypełniają ankiety, dotyczące protestu, które rozesłane zostały przez związkowców do jednostek.

– Forma elektroniczna stanowi uzupełnienie i daje nam możliwość wcześniejszego zorientowania się w oczekiwaniach, jakie panują w środowisku funkcjonariuszy – wskazują mundurowi ze związku.

Komisarz Partyka podkreśla, że w naszym regionie głosy zbierane będą jeszcze do 16 maja.

Rafał Jankowski

Jednak, jak się dowiedzieliśmy, do centrali związku wpływają już pierwsze wyniki. – To kilka tysięcy wypełnionych ankiet. Ich treść jest w bardzo dużej mierze zbieżna z wynikami głosowania internetowego – mówi Rafał Jankowski, przewodniczący NSZZ Policjantów.

Funkcjonariusz podkreśla, że związek w tym momencie jest na etapie rozmów z MSWiA.

– Jeżeli dojdziemy do porozumienia, protestu nie będzie. Ale do tego potrzebujemy – czarno na białym – potwierdzenia spełnienia naszych postulatów – mówi.

Wśród problemów, o których mówią związki, znajduje się zbyt niskie – zdaniem policjantów – uposażenie funkcjonariuszy, brak waloryzacji, brak wynagrodzenia za ponadnormatywny czas służby czy „popsuty system emerytalny”.

Tymczasem minister spraw wewnętrznych Joachim Brudziński już wcześniej podkreślał, że chce dialogu ze związkami zawodowymi. Ministerstwo wskazuje także, że wczoraj odbyło się spotkanie robocze przedstawicieli ministerstwa i związków zawodowych służb mundurowych. Omawiane były postulaty strony związkowej.

Związkowcy wskazują na problemy kadrowe w policji
Policyjni związkowcy w ostatnim czasie alarmowali, że w Polsce jest problem z liczbą policjantów.
– W polskiej policji brakuje 5329 funkcjonariuszy. To tak jakby dwa województwa lubuskie nie miały funkcjonariuszy! – wskazywali, publikując dane, które otrzymali od Komendy Głównej Policji Chodzi o informacje dotyczące m.in. wakatów w formacji (na dzień 1 kwietnia 2018 roku). Wynika z nich, że w tym terminie tylko w garnizonie pomorskim było 336 wakatów.  Z danych przytaczanych przez związkowców wynika także, że w pierwszym kwartale tego roku, w lokalnym garnizonie odnotowano 97 zwolnień ze służby.  Najgorzej sytuacja wyglądała jednak w Komendzie Stołecznej Policji, gdzie liczba wakatów (według stanu na 1 kwietnia tego roku) przekroczyła 850.