W lubuskim garnizonie kuszą adeptów z przytupem – chwalą się drogimi autami

ilustracja

Policja łowi chętnych do pracy na nowe bmw i antyterrorystę. W lubuskim garnizonie czeka praca. Wolnych jest 200 etatów. Policjanci kuszą adeptów z przytupem – chwalą się drogimi autami, pokazują pracę antyterrorystów. Tylko zarobki nie przyciągają.

Kiedyś o pracy w policji można było pomarzyć. Nie było wolnych etatów. Dziś wakatów jest dużo. Dlaczego? Wielu policjantów skorzystało z prawa do wcześniejszej emerytury po 15 latach służby. Inni musieli odejść z komend, bo zaczynali pracę przed 1989 r. W lubuskim garnizonie pracuje ponad 2,7 tys. policjantów. Wakatów jest ok. 200. Najwięcej, bo aż 50, jest w miejskiej komendzie w Gorzowie. W Zielonej Górze praca czeka dla 23 osób. Problem jest tylko jeden – jak skusić chętnych?

Wystarczy średnie wykształcenie

Zielonogórska komenda szuka adeptów na miejscowym uniwersytecie, gdzie zorganizowała coś na kształt otwartych drzwi.

– Bo wielu absolwentów Uniwersytetu Zielonogórskiego wstępuje w nasze szeregi – tłumaczy Małgorzata Barska z biura prasowego zielonogórskiej komendy.

Ponadto absolwentom jest łatwiej. Za wykształcenie w procesie rekrutacyjnym dostają większą liczbę punktów. – Choć absolutnie wyższe wykształcenie nie jest wymagane. Wystarczy średnie, bez matury – zastrzega Barska.

Lilia Smoła, szefowa Biura Karier UZ: – Dajemy studentom i uczniom pigułkę tego, z czym wiąże się zawód. Chcemy, żeby rozważając swoją ścieżkę kariery zawodowej, brali także pod uwagę pracę w mundurze – tłumaczy i przyznaje, że już dziś w policji pracują absolwenci niemalże wszystkich kierunków. – Także historycy czy biolodzy. Ostatni świetnie odnajdą się w laboratoriach kryminalistycznych – dodaje Smoła.

Nie wystarczy stoisko

Jak wygląda dziś łowienie kandydatów? Policjanci nie przestali na wystawieniu stoiska w holu. Na uczelnię zawieźli najlepszy sprzęt i specjalistów. – Mamy nowiutkie bmw z wideorejestratorem do ścigania piratów drogowych, a nasi policjanci kryminalni opowiadali o ciekawych sprawach prowadzonych w tzw. Archiwum X – wylicza Barska.

Z hukiem i pirotechniką wkroczyli z lekcją pokazową antyterroryści. Przewodnicy psów pokazali, jak rozprawiają się z kibolami. Technicy kryminalni ćwiczyli ze studentami, jak zbierać fachowo ślady. – Ci, którzy chcą dobrze zdać test psychologiczny, mogli poćwiczyć z policyjnym psychologiem. Na sali gimnastycznej policjanci pokazywali, jak przejść test sprawnościowy – dodaje Barska.

By wstąpić do policji, nie ma limitu wieku. Wystarczy zdać egzaminy. Największa liczba kandydatów odpada na badaniach psychologicznych tzw. MultiSelect. W 2017 r. do policji przyjęto 103 osoby, w tym 15 kobiet. Rok wcześniej angaż dostały 153 osoby, co piąta była kobietą.

Nie kuszą zarobki

Piotr Puchała, były policjant (doszedł aż do stanowiska komendanta), dziś uczy w liceum w Czerwieńsku w klasach o profilu policyjnym. W środę przyprowadził na uniwersytet dwie klasy. Uczniowie z zainteresowaniem przyglądali się pracy policjantów. – Bo to ciekawa i fajna robota – mówi Puchała. Ale wskazuje na jeden problem. Uczniowie marzą o dobrze płatnej pracy. Praca w policji na początku nie daje kokosów. Kursant na rękę zarabia ok. 1,9 tys. zł. – Słyszę narzekania na zarobki, wątpliwości, czy warto zostać policjantem. Narażać życie i zarabiać mniej niż kasjerka w markecie? – pyta. I przyznaje, że najtrudniej przekonać uczniów, którzy już teraz wyjeżdżają latem do sezonowej pracy w Niemczech. Przywożą tysiąc, półtora tysiąca euro wypłaty.

Barska: – Owszem w Lubuskiem mamy rynek wydrenowany przez Niemców, ale trzeba pamiętać, że płaca w policji szybko rośnie. Już po dwóch, trzech latach pensja jest porządna – zaznacza.

Czy rynek pracy zweryfikuje płace kursantów w policji? Na to pytanie ciężko odpowiedzieć. Płace w policji są wciąż dość atrakcyjne na wschodniej ścianie Polski.

Ile zarobisz w policji?

Kursant (pierwsza grupa zaszeregowania), czyli funkcjonariusz na okresie szkolenia podstawowego, zarabia miesięcznie „na rękę” średnio 1,9 tys. zł. Ma zapewnione zakwaterowanie i wyżywienie. Po zakończeniu kursu przechodzi do drugiej grupy zaszeregowania, a jego zarobki rosną do 2,8 tys. zł.

Wypłata staje się większa wraz z pokonywaniem kolejnych szczebli awansu. I tak na stanowisku referenta (trzecia grupa) średnia miesięczna pensja wynosi 3,1 tys. zł, a na stanowisku dzielnicowego i kontrolera ruchu drogowego (czwarta grupa) blisko 3,5 tys. zł.

W piątej grupie najwięcej osób zatrudnionych jest na etacie detektywa i asystenta ze średnim uposażeniem 3,7 tys. zł.

Szóstą grupę zaszeregowania stanowią policjanci zajmujący m.in. stanowiska dyżurnego i specjalisty – średnie miesięczne zarobki w tym przypadku wynoszą 4,2 tys. zł.

Na stanowiskach kierowniczych i wykonawczych wyższego szczebla (siódma grupa) najwięcej – bo aż ponad 1 tys. osób – jest kierowników referatów. Miesięcznie średnio „na rękę” dostają 4,4 tys. zł.

W ósmej grupie zaszeregowania (ok. 4 proc. ogółu) policjanci zarabiają ponad 4,6 tys. zł. To np. zastępcy naczelnika wydziału.

W dziewiątej grupie, najczęściej na stanowisku eksperta, zarabia się średnio 5,2 tys. zł.

Komendant powiatowy zarabia średnio – 7,3 tys. zł, komendant wojewódzki – 9,5 tys. zł, zastępca komendanta głównego – 13,5 tys. zł, a komendant główny policji ok. 15 tys. zł.