„Nie stosować pouczeń”. Komendant kazał tylko wlepiać mandaty i wnioski do sądu

ilustracja

Żadnych pouczeń, tylko mandaty i wnioski do sądu – tak komendant z Puław kazał swoim podwładnym traktować kierowców. Oficjalne pismo w tej sprawie „wyciekło” do internetu. Wytyczne skorygowano, a wobec komendanta przełożeni wszczęli postępowanie dyscyplinarne.

Zakaz stosowania pouczeń wpisano do tzw. planu działań akcji „Kaskadowy Pomiar Prędkości”. W poniedziałek prowadzili ją policjanci z puławskiej drogówki. Plan ze szczegółowymi wytycznymi podpisał podinsp. Marcin Kotulski, I zastępca szefa Komendy Powiatowej Policji w Puławach. Dokument opatrzono piątkową datą. W niedzielę opublikował go na swoim facebookowym profilu Patryk Tomaszewski, który regularnie próbuje ujawniać nieprawidłowości w policji.

– Oby więcej takich spraw tworzonych przez beton wypływało na światło dzienne, bo to tylko wierzchołek góry lodowej bezsensów tej formacji – komentowali internauci. Na wytycznych puławskiego komendanta nie zostawili suchej nitki. – Pan podinspektor powinien zostać zwolniony dyscyplinarnie za takie łamanie prawa bez prawa do emerytury – żądali.

Zgodnie z przepisami to policjant prowadzący kontrolę decyduje o tym, jak potraktować kierowcę. W przypadły łagodniejszych naruszeń prawa może poprzestać na pouczeniu. Przełożony formalnie nie może mu polecić innego postępowania.

Na szczęście policjanci z puławskiej drogówki nie zdążyli wprowadzić w życie wytycznych swojego szefa.

– Taki plan działań rzeczywiście powstał, ale został skorygowany w ramach naszego wewnętrznego nadzoru – wyjaśnia nadkom. Renata Laszczka-Rusek, rzecznik Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie. – Policjanci, którzy w poniedziałek wyjechali do służby, zostali więc zapoznani z poprawionym planem.

Mundurowi zapewniają, że przełożeni nie zmuszają podwładnych do wypełniania tzw. limitów mandatowych. – Nie ma i nie może być jakichkolwiek limitów mandatowych dla policjantów – dodaje nadkom. Laszczka-Rusek. – Wiadomo, że naszym zadaniem jest m.in. zapewnienie bezpieczeństwa ruchu drogowego i reagowanie na naruszenia przepisów. Natomiast nie może być poleceń przełożonych, dotyczących stosowania postępowania mandatowego zamiast pouczeń. Niejednokrotnie nasi komendanci wskazywali to na odprawach. Przypadek z Puław został zauważony i skorygowany.

Na tym się jednak nie skończy. Mundurowi z puławskiej komendy muszą się liczyć z konsekwencjami.

– Komendant wojewódzki wszczął postępowanie dyscyplinarne wobec pierwszego zastępcy komendanta powiatowego w Puławach – dodaje nadkom. Laszczka-Rusek.

Podobne postępowanie wszczęto wobec policjanta pełniącego obowiązki naczelnika puławskiej drogówki, który przygotował plan akcji.

„Wytyczne” komendanta w załączniku