IPN jest zawalony teczkami funkcjonariuszy…

ilustracja

Przypominamy, że 16 grudnia 2016 r., obradując w sali Kolumnowej, Sejm uchwalił ustawę, która obniża emerytury i renty byłych funkcjonariuszy służb mundurowych i specjalnych „za służbę na rzecz totalitarnego państwa” od 22 lipca 1944 r. do 31 lipca 1990 r. (w połowie 1990 r. powstał UOP).

Prace nad ustawą ruszą – jak zapowiedział Jarosław  Kaczyński, lider PiS – w „stosownym momencie”. Weryfikacji będzie dokonywał  Instytut Pamięci Narodowej, który obecnie jest zawalony ponad 190 tysiącami teczek, przysłanymi przez  Zakład Emerytalno-Rentowy MSWiA  z zapytaniem dotyczącym przebiegu służby. Chodzi o wszystkich  świadczeniobiorców uprawnionych do pobierania emerytur i rent z ZER.

Nie będzie zmian także w systemie emerytalnym dla żołnierzy służących po 1 września 1990 r.?

W ślad za oficjalnymi zaprzeczeniami Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji, iż MSWiA nie planuje zmian w obecnie obowiązującym systemie emerytalnym, również MON oświadczył, że nie planuje zmian w obecnie obowiązujących regulacjach dla żołnierzy zawodowych w służbie czynnej, poza kilkunastoma tysiącami emerytów i rencistów wojskowych, którzy służyli totalitarnemu państwu komunistycznemu w okresie do 31 sierpnia 1990 r.

Sprzeczne zaprzeczenia.

Podobnie, jak w MSWiA, już po raz drugi w ciągu miesiąca, resort obrony narodowej dementuje informacje o planach zmian w systemie emerytalnym żołnierzy zawodowych i ich rodzin. Po raz pierwszy uczynił to przewodniczący Konwentu Dziekanów Korpusu Oficerów Zawodowych  kmdr Wiesław Banaszewski, który: „na prośbę i z upoważnienia ministra obrony narodowej Antoniego Macierewicza” wydał komunikat opublikowany na stronie  MON i konwentu.  Napisał, że nie są prowadzone żadne prace nad zmianą systemu emerytalnego żołnierzy zawodowych, jak też zasad odejścia z zawodowej służby wojskowej oraz że nie planuje się również podjęcia takich prac.

Z kolei wiceminister obrony narodowej Bartłomiej Grabski oświadczył w Sejmie, że  obecne kierownictwo resortu obrony narodowej nie planuje żadnych zmian w systemie emerytalnym żołnierzy zawodowych w służbie czynnej. Odpowiadał  na pytania dotyczące zmian w systemie emerytalnym żołnierzy zawodowych, bo takie prace się toczą. Zadali je  dwaj posłowie PO: Czesław Mroczek, były  wiceszef MON) i Cezary Tomczyk, rzecznik PO.

Posłowie opozycji zwrócili uwagę, że  do Sejmu wpłynął projekt ustawy o zmianie systemu zaopatrzenia emerytalnego żołnierzy zawodowych i ich rodzin, w którym planuje się drastyczne obniżenie emerytur i rent, a w szczególności, co już jest niezwykle bulwersujące, rent rodzinnych wypłacanych rodzinom poległych żołnierzy.Ta ustawa ma objąć wiele tysięcy żołnierzy i ich rodzin – podkreślił poseł. Z jednej strony, MON zaprzecza, że nie są prowadzone prace nad zmianami emerytur wojskowych, z drugiej zaś – zapowiadane zmiany mogą dotknąć żołnierzy w służbie czynnej.

Obiegowy i przyspieszony tryb przyjmowania przepisów

Datowany na 2 grudnia 2016 r. i podpisany przez premier Beatę Szydło projekt nie był zamieszczony na stronie Rządowego Centrum Legislacji, otrzymał natomiast numer 1105  jako druk sejmowy. W jednej z niedawnych odpowiedzi na interpelację poselską, wiceminister Grabski wyjaśnił procedury przyjmowania tych zmian w ustawie emerytalnej dla wojska. Poinformował, że katalog  kryteriów  kwalifikowania jednostek wojskowych i instytucji  projektowanym art. 13b był identyczny jak w ustawie deubekizacyjnej.  Przy sporządzaniu  tego wykazu wzorowano się na art. 2 ustawy z 18 października 2006 r. o ujawnianiu informacji o dokumentach organów bezpieczeństwa państwa z lat 1944-1990 oraz treści tych dokumentów (Dz. U. z 2016 r. poz. 1721 ze zm.).

Projekt zmian w ustawie emerytalnej dla wojska został przygotowany  przez rząd  w uproszczonym trybie obiegowym.  Pozwala na to znowelizowany w 2016 r. Regulamin  Rady Ministrów  ((M. P. z 2016 r. poz. 1006 ze zm.). Ponieważ w wyznaczonym terminie na zajęcie stanowiska nie zgłoszono uwag do projektu, został on uznany za przyjęty i skierowany do Sejmu RP. W ten sposób można w trybie przyspieszonym przyjmować wszystkie ustawy.

Zmiany przewidują obniżenie emerytur i rent inwalidzkich do wysokości nie wyższej niż średnia krajowa wszystkim żołnierzom, którzy pełnili „służbę na rzecz totalitarnego państwa” w okresie od dnia 22 lipca 1944 r. do dnia 31 sierpnia 1990 r. oraz rent rodzinnych pobieranych po takich żołnierzach. Zgodnie z proponowanymi zmianami art. 13b  świadczenie zostałoby obniżone członkom Wojskowej Rady Ocalenia Narodowego i ich rodzin oraz za służbę m.in. w Informacji Wojskowej, Wojskowej Służbie Wewnętrznej, w tym Zarządzie  Wojskowej Służby Wewnętrznej Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego i Wojsk Ochrony Pogranicza i jego poprzedniczki,  Zarządzie II Sztabu Generalnego Wojska Polskiego wraz z jednostkami podległymi oraz  prowadzących działania operacyjno-rozpoznawcze lub dochodzeniowo-śledcze.

Degradacja, nawet pośmiertnie  za niższe emerytury i renty

Jednocześnie w resorcie obrony narodowej trwają konsultacje nad kolejną nowelizacją ustawy o powszechnym obowiązku obrony RP. Nowe regulacje m.in. decyzją  szefa MON pozwolą na degradację – z automatu – wszystkich oficerów i podoficerów, którzy „pełnili służbę na rzecz totalitarnego państwa od 22 lipca 1944 r. do 31 sierpnia 1990 r. (…) jeżeli na podstawie odrębnych przepisów zostali pozbawieni przywilejów emerytalno-rentowych”.  Generałowie mają być pozbawieni stopnia wojskowego przez prezydenta RP.

Z propozycjami zmian w ustawie o powszechnym obowiązku obrony nie zgodził się Konwent Dziekanów Korpusu Oficerów Zawodowych, który nie zaopiniował tego projektu. W oficjalnym stanowisku konwent zarzucił naruszenie zasady prawa nabytego, a więc stopnia wojskowego  uzyskanego w toku pełnienia służby. Degradacja żołnierza  jest możliwa dopiero po uzyskaniu prawomocnego wyroku sądu o pozbawieniu stopnia wojskowego w związku z popełnionym przestępstwem. Po za tym narusza zasadę  niedziałania prawa wstecz, gdyż „dotyczyć będzie żołnierzy w bliżej nieokreślonym czasie”.

Ponadto konwent zwraca uwagę, że w tym projekcie nie zostały  określone  przesłanki, na podstawie których organ będzie mógł pozbawiać stopnia oficerskiego czy podoficerskiego. Rodzi to obawę arbitralności, a sam przepis może w przyszłości posłużyć do wywierania nacisku na żołnierzy czy żołnierzy rezerwy celem wymuszenia bezwarunkowego posłuszeństwa i ich zdyscyplinowania.  Zdaniem konwentu, brakuje bowiem ściśle określonych przesłanek stanowiących podstawę wszczęcia postępowania o degradacji żołnierza.

– Projekt zmian emerytalnych, który leży w Sejmie, jest wyrazem elementarnej sprawiedliwości społecznej. Nie godzi się, żeby żołnierze, którzy służyli totalitarnemu państwu, otrzymywali znacznie wyższe emerytury od innych – przekonywał wczoraj Grabski. Zapewniał też, że celem MON jest zapewnienie obecnie służącym żołnierzom godziwych uposażenie oraz stabilności i pewności służby. Zaprzeczył też o masowych czystkach kadrowych w armii. Stwierdził, że za rządów PO-PSL, w latach 2010-12 odejścia żołnierzy ze służby były wyższe niż obecnie. Jak powiedział, w 2016 r. z wojska odeszło 267 pułkowników, podczas gdy w 2010 r. – 294; w latach 2010-11 służbę zakończyło 531 pułkowników, a w latach 2015-16 – 402.

Dopytywany przez posłów PO Grabski powiedział, że w przypadku żołnierzy i funkcjonariuszy, którzy mieli epizod w poprzednim systemie, a w wolnej Polsce zginęli podczas wykonywania zadań służbowy, w szczególności podczas misji zagranicznych, MON gotowe jest zaakceptować poprawki w złożonym 2 grudnia 2016 r. projekcie ustawy.

IPN jest zawalony teczkami funkcjonariuszy

Prace nad ustawą ruszą – jak zapowiedział Jarosław  Kaczyński, lider PiS – w „stosownym momencie”. Weryfikacji będzie dokonywał  Instytut Pamięci Narodowej, który obecnie jest zawalony ponad 190 tysiącami teczek, przysłanymi przez  Zakład Emerytalno-Rentowy MSWiA  z zapytaniem dotyczącym przebiegu służby. Chodzi o wszystkich  świadczeniobiorców uprawnionych do pobierania emerytur i rent z ZER. Należy przypomnieć, że 16 grudnia 2016 r., obradując w sali Kolumnowej, Sejm uchwalił podobną ustawę, która obniża emerytury i renty byłych funkcjonariuszy służb mundurowych i specjalnych „za służbę na rzecz totalitarnego państwa” od 22 lipca 1944 r. do 31 lipca 1990 r. (w połowie 1990 r. powstał UOP.

MON, zapewniając publicznie, że nie planuje zmian w systemie emerytalnym dla żołnierzy w służbie czynnej, jednocześnie zaakceptował zasadę istnienia  dwóch odrębnych systemów zaopatrzeniowych dla żołnierzy zawodowych i ich rodzin. Jedni, którzy rozpoczęli służbę przed 31 grudnia 2012 r. będą mogli odejść z wojska po 15 latach.  Inni z kolei mają służyć co najmniej 25 lat i mieć co najmniej 55 lat, by nabyć uprawnienia emerytalne.

źródło: www.portal-mundurowy.pl 2017.04.11