Inspekcja Transportu Drogowego nie zostanie przekształcona w służbę mundurową?

ilustracja

Fotoradary trafią pod nadzór policji, inspektorzy ITD będą pracować także w godzinach nocnych, ale nie zostaną przekształceni w służbę mundurową

W kilku niezależnych od siebie źródłach potwierdziliśmy, że Inspekcję Transportu Drogowego (ITD) czeka duża reforma. Nasi rozmówcy wskazują, że zmiany muszą nastąpić szybko, bo w listopadzie przejmie ona zarządzanie systemem e-myta w Polsce. Stąd m.in. koncepcja, by zdjąć z tej formacji obciążenie w postaci obsługi systemu fotoradarowego – pisze Dziennik Gazeta Prawna w artykule zatytułowanym: „Drugie podejście do reformy krokodyli”.

– Chcielibyśmy, by to zadanie przejęła policja – mówi nam osoba ze ścisłego kierownictwa Ministerstwa Infrastruktury. To oznacza powrót do zarzuconej w ubiegłym roku koncepcji głębokich zmian w ITD.

Sprawę nieco komplikuje fakt, że to inspekcja – a konkretnie działające w jej ramach Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym (CANARD) – pracuje nad rozbudową sieci fotoradarów. Przygotowano już projekt unijny wart 162 mln zł, z czego 85 proc. miałaby wyłożyć Bruksela. Obecnie analizuje go Centrum Unijnych Projektów Transportowych, a jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, w okolicach czerwca lub lipca uda się zakontraktować eurofundusze i rozpocząć rozbudowę systemu. Co jeśli projekt w tym stanie zaawansowania zmieni właściciela? – Zmiana beneficjenta nie powinna być problemem. Prace kontynuować może policja – słyszymy w CANARD.

O daleko idącej przebudowie ITD mówiło się już w 2016 r. Projekt ustawy w tej sprawie przygotował resort Andrzeja Adamczyka. Plan zakładał m.in. przekształcenie inspekcji w służbę mundurową i przekazanie fotoradarów policji. Inicjatywa utknęła w martwym punkcie w momencie, gdy do gry weszło MSWiA.

Kierujący wówczas resortem Mariusz Błaszczak chciał wcielenia inspekcji w szeregi policji. Te dwie odmienne wizje groziły poważnym konfliktem między resortami, dlatego temat zarzucono.

Teraz jednak klimat wokół sprawy się zmienił. Już wiadomo, że inspekcja nie dość, że nie zostanie zlikwidowana, to jeszcze po przejęciu e-myta zakres jej kompetencji ulegnie znacznemu zwiększeniu. W MSWiA jest też nowe kierownictwo. Jak słyszymy od naszych źródeł, ministerstwo pod rządami Joachima Brudzińskiego nie zamierza dalej blokować reformy inspekcji. Stawia jednak warunek – nie ma mowy o kolejnej służbie mundurowej i związanych z tym przywilejach.

Te nieformalne polityczne ustalenia dotarły już także do związkowców z ITD. – Oficjalnie pracujemy jak urzędnicy, czyli od godz. 7 do 15–16. Czasem zdarzają się dyżury popołudniowe. Ale od 1 lipca wchodzą w życie przepisy znowelizowanej ustawy o drogach publicznych, zgodnie z którymi mamy pracować w systemie trzyzmianowym. Czyli od tego czasu będziemy działać jak mundurówka, tyle że bez związanych z tym przywilejów – mówi Hubert Jóźwik, przewodniczący Związku Zawodowego Inspekcji Transportu Drogowego.

Jak dodaje, w ostateczności inspektorzy pójdą śladami funkcjonariuszy Służby Celnej, którzy w walce o przywileje mundurowe poszli do Trybunału Konstytucyjnego. Dzięki temu od tego roku celnicy dołączyli już do systemu emerytur mundurowych.

Kierownictwo ITD zdaje się być na tyle pewne nadchodzących zmian, że już informuje o tym na oficjalnych spotkaniach związkowców. Tam została przekazana informacja o tym, że do końca kwietnia inspektorom zostaną wysłane wytyczne regulujące zasady ich pracy w godzinach nocnych oraz że wskutek planowanej na styczeń 2019 r. reformy dojdzie do uproszczenia dość skomplikowanej struktury ITD.

W latach 2004–2006 wojewódzcy inspektorzy (WITD) bezpośrednio podlegali pod Główny Inspektorat Transportu Drogowego (GITD). Ale od 2007 r. 16 WITD funkcjonują w ramach administracji zespolonej, a zakres ich działania ogranicza się do poszczególnych województw. Niezależnie od tego w 2011 r. GITD powołało jeszcze 10 własnych delegatur terenowych, głównie zajmujących się kontrolą e-myta. W efekcie ok. 200 inspektorów zatrudnionych w dziesięciu delegaturach podlega finansowo i merytorycznie GITD, ale niemal 500 wojewódzkich inspektorów podlega GITD jedynie merytorycznie, zaś finansowo uzależnieni są już od wojewodów. To powoduje też spore różnice w wynagrodzeniach pracowników praktycznie tej samej formacji. Jak nieoficjalnie ustaliliśmy, planowana reforma zakłada likwidację delegatur i włączenie WITD pod pełen nadzór GITD.

Tomasz Żółciak