Słupca: Policjanci odrzucili rządowy projekt porozumienia

ilustracja

W niedziele opublikowaliśmy tekst projektu porozumienia, jakie przygotowało dla demonstrujących policjantów MSWiA i KGP, a które zostało opublikowane na oficjalnej stronie słupeckiej KPP. Jak się okazuje nieaktualny dokument rządowej propozycji porozumienia opublikowany 3 listopada możecie przeczytać na wszystkich stronach komend policji.

Postanowiliśmy skontaktować się z przewodniczącym NSZZ Policjantów przy KPP w Słupcy – Pawłem Ławniczkiem, żeby przybliżył nam problem.
Okazuje się, że propozycja porozumienia przygotowana dla demonstrujących służb mundurowych przez władze, a która została opublikowana na stronach komend policji, to nic innego jak propozycja, która została odrzucona przez protestujących już 2 października 2018. Pytanie w jakim celu ministerstwo i Komenda Główna publikuje tekst, o którym wie że został odrzucony przez demonstrantów? Jednak publikują i ta ogólnopolska publikacja czegoś, na co Zarząd Główny NSZZ Policjantów nie przystał, pojawia się na stronach wszystkich komend policji 3 listopada 2018. Tylko po co?

Jak nas poinformowano w tekście propozycji rządowej jest przelane na papier dokładnie to, o czym rozmawiano i proponowano demonstrującym przedstawicielom służb mundurowych 2 października w Warszawie, czyli nic nowego. Policjanci są zbulwersowani tego rodzaju postawą władz. W związku z tym nadal nie ma porozumienia.
Pojawiły się plotki, że policjanci protestują nadal i przybiera to różne formy. Jak poinformował nas przewodniczący NSZZ Policjantów w Słupcy, Paweł Ławniczak jak dotąd jedną z form protestu jest dawanie przez funkcjonariuszy więcej pouczeń, a mniej mandatów. Zaprzeczył plotkom, że protest przyjął formę brania przez większą ilość funkcjonariuszy zwolnień L4. Od Pawła Ławniczaka dowiedzieliśmy się, że kilka dni temu przewodniczący Zarządu Głównego NSZZ Policjantów Rafał Jankowski wystosował pismo do ministra z prośbą o pilne spotkanie w sprawie wypracowania jakiegoś porozumienia. Na razie odpowiedzi nie ma. Związek chce rozmawiać, ale czy MSW chce?

Jak dowiedzieliśmy się od policjantów, którzy pisali do nas prywatnie po publikacji nieaktualnej propozycji rządowej porozumienia z protestującymi, ogromne rozgoryczenie między innymi wzbudza w nich fakt, że ci, którzy są narażeni na największe ryzyko, czyli pracują na ulicy, zarabiają m/w 2000 – 2500 złotych, podczas gdy ludzie w niektórych marketach mają na dzień dobry większą lub taką samą pensję. Porównanie ryzyka dla zdrowia, a nawet życia podczas pracy jest nieporównywalne.

Pomimo, że na propozycję rządu Zarząd Główny NSZZ Policjantów nie wyraża zgody, podwyżki i zmiany w nieakceptowanej przez związek zawodowy projekcie, mogą wejść w życie. Słupecki przewodniczący informuje, że na taką postawę władz związki zawodowe nie mają wpływu, mogą tylko mieć nadzieję, że ktoś z władz raczy zrozumieć problem. Pamiętajmy. że obowiązkiem policjanta jest również dbanie o zdrowie.

W bardzo niekorzystnej sytuacji wobec protestujących kolegów są strażacy z PSP. Mają 4 różne związki zawodowe i chłopaki 25 – 35 lat nie wiedzą, gdzie się zapisywać, który związek jest uczciwy, ponieważ podobno władze PSP stały się prorządowe i nie wspierają protestów. Zwykli, młodzi strażacy patrzą na protest policjantów i po cichu mówią znajomym: Mamy związane ręce.
Wiadomo, każdy chce mieć pracę.

Piotr Stróżyk