Policjanci mówią dosyć

ilustracja

To protest nie strajk. Od tygodnia policjanci nie wypisują mandatów za drobniejsze wykroczenia. To element akcji która ma uświadomić władzy, że nie dadzą się dłużej wodzić za nos. Chcą podwyżek i poprawy warunków pracy.
650 złotych od przyszłego roku i 500 w kolejnym – to nie są fanaberie mówi przewodniczący NSZZ Policjantów woj.lubelskiego Artur Garbacz.

Kierownictwo resortu uważa, że postulaty są słuszne, ale według związkowców ma problem z ich realizacją. Do protestujących policjantów przyłączyli się strażacy, służba więzienna, straż graniczna i służba celno-skarbowa – przedstawiciele tych instytucji, w wielkim skrócie, domagają się poprawy warunków służby i wyższych pensji.

No i właśnie dlatego w całej Polsce możemy spodziewać się oflagowania budynków i instytucji należących do przedstawicieli służb mundurowych, ale sami związkowcy nie wiedzą, ile tych budynków zostanie jeszcze oflagowanych, zapowiadane jest, że do tego protestu przyłączy się ponad 90 procent mundurowych.

Cały wywiad do obejrzenia pod poniższym linkiem: