Komendant Główny Policji zmienił decyzję Komendanta Wojewódzkiego Policji w Katowicach.

ilustracja

Komendant powiatowy policji w Zawierciu insp. Jacek Kurdybelski pozostanie na stanowisku. Pomimo tego, że odwołał go komendant wojewódzki policji w Katowicach nadinsp. Krzysztof Justyński. Decydujący głos w tej sprawie miał komendant główny policji gen. insp. Jarosław Szymczyk – informuje Patryk Drabek na łamach Dziennika Zachodniego w artykule zatytułowanym: „Komendant policji z Zawiercia zostaje na stanowisku po decyzji komendanta głównego policji. Wcześniej odwołał go komendant wojewódzki”.

Pod koniec czerwca komendant wojewódzki policji w Katowicach nadinsp. Krzysztof Justyński odwołał komendanta powiatowego policji w Zawierciu insp. Jacka Kurdybelskiego. Szef śląskiego garnizonu policji nie wziął pod uwagę, że Komenda Główna Policji uniewinniła komendanta z Zawiercia od zarzutu dyscyplinarnego. Komenda Wojewódzka Policji w Katowicach tłumaczyła wówczas, że decyzja nie była ostateczna, a postępowanie w sprawie nie zostało zakończone. Ostateczną decyzję w sprawie podejmie komendant główny policji i wskaże w jej uzasadnieniu motywy przemawiające bądź za odwołaniem insp. Jacka Kurdybelskiego z zajmowanego stanowiska, bądź też za pozostawieniem wyżej wymienionego funkcjonariusza na stanowisku komendanta powiatowego policji w Zawierciu – pisała KWP.

– W sprawie nastąpił nieoczekiwany zwrot akcji. Nieoczekiwany, ponieważ trudno przypomnieć sobie podobną sytuację w ostatnich latach. Jak nieoficjalnie dowiedzieliśmy się w Komendzie Głównej Policji, nie dość, że insp. Jacek Kurdybelski został uniewinniony przez komendanta głównego policji w postępowaniu dyscyplinarnym to postępowanie administracyjne w sprawie odwołania komendanta powiatowego policji w Zawierciu zostało umorzone. To oznacza, że wciąż jest szefem zawierciańskiej jednostki – pisze Patryk Drabek.

Dziennik Zachodni przypomina, że odwołanie insp. Jacka Kurdybelskiego miało związek ze sprawą, której od samego początku towarzyszą kontrowersje. 6 września 2018 roku, na skrzyżowaniu ulic Armii Krajowej i Glinianej w Zawierciu, adwokat z Austrii Roland G. spowodował wypadek, w którym ciężko ranna została 27-letnia mama dwójki dzieci. Dopiero niedawno wybudziła się ze śpiączki.

Austriacki prawnik złożył zażalenie na to, że… został zatrzymany przez policjantów. Zawierciański sąd uznał, że ma rację. Zwrócił mu też prawo jazdy. Po naszym materiale Komenda Główna Policji stanęła w obronie zawierciańskich funkcjonariuszy.

Natomiast komendant wojewódzki policji w Katowicach nadinsp. Krzysztof Justyński nakazał wszczęcie wobec policjantów z Komendy Powiatowej Policji, którzy wykonywali czynności związane z tą sprawą postępowanie dyscyplinarne.

Po nagłośnieniu sprawy w mediach, funkcjonariusze zostali uniewinnieni. Policjantów od początku bronił komendant Kurdybelski, któremu… przedstawiono zarzut dyscyplinarny dotyczący sprawozdania z czynności wyjaśniających odnośnie zatrzymania Austriaka. W tym dokumencie miał zakwestionować postanowienie sądu, zgodnie z którym zatrzymanie Austriaka było bezzasadne, nielegalne i nieprawidłowe. Insp. Kurdybelskiemu zarzucono, że w ten sposób naraża dobre imię i wizerunek społeczny policji, tymczasem komendant swoje wnioski opisał w… dokumencie wewnętrznym, nigdzie niepublikowanym. Komendant Kurdybelski miał zatem poważne problemy, ponieważ stanął w obronie policjantów.

Dodajmy, że sami funkcjonariusze Komendy Powiatowej Policji oraz samorządowcy napisali listy do Komendy Głównej Policji oraz Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji, w których wyrażali swoje poparcie dla komendanta. Mało tego, podpisy na listach poparcia zbierali też sami mieszkańcy.

Ostatnia decyzja komendanta głównego policji może być finałem policyjnego wątku tej historii. – Jednak fakt, że komendant główny podważył decyzję wojewódzkiego, jest ewenementem w historii formacji.

Proces Austriaka, który spowodował poważny wypadek w Zawierciu, miał ruszyć 26 czerwca. Rozprawa została jednak odwołana. – Oskarżony nie został prawidłowo powiadomiony o terminie – przekazał wówczas sędzia Dominik Bogacz, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Częstochowie. Sprawa ma wrócić na wokandę już 6 sierpnia. Przypomnijmy, że w maju Prokuratura Rejonowa w Zawierciu skierowała do Sądu Rejonowego w Zawierciu akt oskarżenia przeciwko Rolandowi G. Chodzi o spowodowanie w Zawierciu wypadku drogowego, w wyniku którego 27-letnia kobieta odniosła ciężkie obrażenia ciała.

Więcej…